Zuza
Spojrzałam na koperty które wyciągnęłam z biurka, i po dłużyszym zastanowieniu otworzyłam jedną z nich któa miała inicjał jedynki. Otworzyłam i zdobyłam tylko długi list. Nie chciało mi się go czytać chociaż wiedziałam że muszę bo tam zdobędę wszystkie informacje. Tylko najdziwniejsze było to że to bł wpis do pamiętnika.
Spojrzałam na koperty które wyciągnęłam z biurka, i po dłużyszym zastanowieniu otworzyłam jedną z nich któa miała inicjał jedynki. Otworzyłam i zdobyłam tylko długi list. Nie chciało mi się go czytać chociaż wiedziałam że muszę bo tam zdobędę wszystkie informacje. Tylko najdziwniejsze było to że to bł wpis do pamiętnika.
21 września 1994
Drogi pamiętniku, nie sądziłam o tym że George odważy się przyjść do naszego domu i zpesuć aure i powiedzieć że miałam z nim romans. Przyszedł wczorajszej nocy kiedy spokojnie odpoczywaliśmy w domu z naszymi malutkimi skarbami. Postanowiliśmy dać im bardziej polskie imiona. Mają już jedynaście dni! Klara i Zuza rosną jak na drożdżach a wracając do Georga. Przyszedł 9 dni temu do nas. Myślałam że nie pamiętał, lecz pamiętał wszystko. Powiedział o naszej nocy, wyjściu do klubu i kolacji. Robert nie mógł wytrzymać i wczoraj przyszły wyniki wykazując że Zuza jest córką Georga.
Przerwałam czytanie i usiadłam na krześle jeszcze raz wszystko analizując. Tata nie jest moim tatą? Co do cholery? Wznowiłam czytanie chcąc dowiedzieć się więcej faktów.
Kiedy oboje sie tego dowiedzieliśmy byliśmy w szoku. Oczywiście pokłóciliśmy się i tak teraz jestem w samolocie do Polski do mamy, Robert zabrał Klarę do siebie a Zuzy nie chciał widzieć. Nie miałam co postanowić jak lecieć do Polski i narazie tam przemieszkać a potem odezwać się ponownie do Roberta. Wiem że nie będzie chciał się widywać z Zuzą chociaż przez najbliższy czas. Może postaram się ją dać mamie. Będzie miała lepiej a my we dwójke zajmiemy się Klarą i spróbujemy stworzyć prawdziwą rodzine dla niej. Możliwe że i ten romans z Georgem i Zuza była tylko błędem w naszym życiu
Przestałam czytać kartke ponieważ łzy przeszkadzały mi w tym, byłam błędem mojej mamy? Kim jest George do cholery? Szlochałam w poduszke ponieważ nie wiedziałąm gdzie jest Justin. Z resztą boje się mu spojrzeć w oczy przez to co się stało wczorajszego wieczora. Schrzaniłam wszystko. Po chwilii usłyszłam jak ktoś się wspina na schody i wchodzi do mojego pokoju. Tak to musiał być Justin.
-Zuza co się stało?
-Jestem błędem dla wszystkich, po prostu zostaw mnie- Przesunęłam się w bok aby zrobić miejsce Justinowi.
-Hej słuchaj jesteś za piękna aby płakać- Spojrzałam załzawionymi oczami w jego i prychnęłam. Chłopak mnie mocno przytulił i pozwolił mi się wypłakać. Tak spędziłam nabliższe dwie godziny póki nie zasnęłam, a potem wieczorem się nie obudziłam. Przetarłam oczy i wstałam z łóżka kierując się do łazienki a następnie na dół gdzie Justin oglądał mecz w telewizji?
-Rozmawiałem z twoją mamą.
-Co?!- Wykrzyknęłam podchodząc bliżej do niego.
-Dowiedziałem się kim jest George. Mieszka w Nowym Jorku a ja mam bilety na najbliższy lot więc masz około półtorej godziny na spakowanie sie na tydzień. Szybko poleciałam na góre pakując pare ciuchó i kosmetyków do walizki i nałożyłam kurtkę Jeasnową i baletki i zeszłam na dół a zanim się obejrzałąm byliśmy w drodze do Nowego Jorku czyli około dwóch godzin drogi.
*
Postanowiliśmy szukać mojego taty jutro ponieważ dzisiaj było strasznie późno. Idąc kortarzem spotkałam Nathana który też nas zauważył.
-Hej jesteście w USA?- Zatrzymałam chłopaka który był gorzej niż wściekły.
-O Zuza jak świetnie że jesteś moży ty coś powiesz swojej siostrze bo zaczyna podejmować szybkie decyzje
-Co? O czym ty mówisz?
-Mówie o tym że zachowuje sie jak wairatka. Idź z nią pogadać pokój 725.- Dałam znaczące spojrzenie Justinowi jak i Nathanowi i pobiegłam do pokoju w którym siedzi Klara. Niewiem co się stało ale muszę im pomóc i odłożyć moje zmartwienia na bok
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz